45
, 26.września.2010, 16:40
W odróżnieniu od emocji,które są zdeterminowane biologicznie,uczucia oparte są na uczeniu się
A jeżeli powiem Ci ,że pośród tysiąca twoich wad,te pare zalet przeważają szalę.
Co odpowiesz?
A jeżeli powiem Ci,że nie kocham konkretnie Ciebie lecz wszystko związane z Tobą.
Czy zrozumiesz?
A jeżeli powiem Ci...
:)
Więc proszę Cię blisko bądź, kochaj mnie
Trwaj przy mnie, bo wokół wzburzone morze
Tylko Twoja dłoń. Stały ląd.
Nastrój:
tagi:
44
, 9.września.2010, 22:01
'Całą bezkształtną masę kruszców drogocennych,
Które zaległy piersi mej głąb nieodgadłą,
(...)
Bo z tych kruszców dla siebie serce wykuć muszę,
Serce hartowne, mężne, serce dumne, silne.'
Zachciało się biologii i chemii na maturze - to teraz trzeba ponieść konsekwencje swojego wyboru.Walka o marzenia nigdy nie była i nigdy nie będzie prosta.Tylko jak wytłumaczyć to leniowi,który narodził się w mojej głowie - strzelić w pysk?.Strach przed upadkiem z najwyższych gór odstrasza tych,którzy dopiero zaczynają się wspinać.Czy strach dotyczy bolesnego upadku?Czy nie zaspokojonych ambicji?.Nie lubię podejmować decyzji zwłaszcza tych, od których zależy ciąg dalszy mojej książki czyt. mojego życia.Lubię rozpoczynać rozdziały - ale to chyba jak każdy - lubię pisać długie opisy obrazów,postaci,lubię pisać monologi między ego i alter ego,lubię rozmawiać z ludźmi.Lecz nigdy,nie umiem ich[rozdziałów]sensownie zakończyć i postawić kropki.Zawsze jest jakieś urwane zdanie,bądź niedokończona myśl.Taki charakter mojej książki,urywam w pół i odkładam na później a to później nie nadchodzi,pamięć zaciera to co miałam dopisać,przekształcić,wyepitetować aby podkreślić.Oby złe nawyki można było zmienić i ten rozdział,te pieprzone 9 miesięcy sensownie spożytkować,bo chyba walka o marzenia, o przyszłość jest najważniejszym celem naszego życia.
Nastrój:
tagi: